Zaczynając przygodę ze sztuką, łatwo wpaść w pułapki, które spowalniają rozwój lub powodują niepotrzebną frustrację. Dobra wiadomość? Każdy z tych błędów jest absolutnie normalny – i co najważniejsze, możliwy do naprawienia. Poniżej znajdziesz zestawienie najczęściej popełnianych pomyłek wraz z prostymi sposobami, jak je przezwyciężać.

1. Brak cierpliwości i oczekiwanie szybkich efektów
Na początku łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że „dobrzy artyści po prostu mają talent”. W rzeczywistości większość profesjonalistów ma za sobą tysiące godzin ćwiczeń – i jeszcze więcej nieudanych szkiców schowanych w szufladzie. Oczekując szybkich rezultatów, łatwo się zniechęcić. Frustracja prowadzi do długich przerw, a przerwy spowalniają rozwój. Porównuj swoje prace z odstępem miesięcznym, nie dziennym. Traktuj proces jak naukę nowego języka – tempo nie musi być szybkie, ważna jest regularność.

2. Unikanie podstaw
To klasyczny błąd: chcemy od razu rysować epickie sceny, portrety czy postacie z gier – bez znajomości fundamentów. Niezależnie od stylu (realizm, manga, cartoon), wszystkie rysunki opierają się na tych samych zasadach: bryłach, przestrzeni, proporcjach. Ćwicz na początku rysowanie kul, kostek, walców pod różnymi kątami. Gdy masz ochotę na coś bardziej skomplikowanego, postaraj się przy okazji uczyć się zasad rysunku. Studiuj zdjęcia, analizuj, jak wygląda skrót perspektywiczny, światłocień, bryłę. Bez tej wiedzy, trudne jest się rozwinąć.

3. Rysowanie tylko z głowy
To świetna umiejętność – ale dopiero na etapie, gdy naprawdę rozumiemy anatomię i konstrukcję. Gdy rysujemy tylko z pamięci to utrwalamy błędne skróty i wyobrażenia. Tracimy możliwość uczenia się na obserwacji. Obserwacja to nasze narzędzie którego potrzebujemy zawsze przy rysowaniu. Korzystaj więc z referencji (zdjęcia, modele 3D, lustro). Porównuj rysunek z referencją po zakończeniu szkicu — znajdziesz błędy szybciej.

4. Strach przed brzydkimi szkicami
Początkujący często naciskają, by każdy rysunek wyglądał „ładnie”. Tymczasem szkic to narzędzie myślenia, nie ozdoba. Prowadzi to do sztywnych, asekuracyjnych linii i unikania eksperymentów. Lepiej zrobić szybki “brzydki” szkic w ramach ćwiczeń niż stresować się każdą postawioną linią. Nawet profesjonalni artyści potrzebują szkiców, prób i błędów aby odpowiednio uchwycić dana scenę. Rób ćwiczenia, gdzie celem jest ilość, nie jakość — np. 10 szkiców w 10 minut. Możesz założyć osobny zeszyt na takie szkice, będzie to ciekawe doświadczenie zwłaszcza ze na koniec można porównać swój progres.

5. Przesadna autocenzura i porównywanie się do innych
Internet potrafi być brutalny dla pewności siebie. Patrzymy na perfekcyjne prace i myślimy, że nasze są gorsze. Porównujesz swoje początki do czyjegoś etapu po latach pracy. Nawet najwięksi mistrzowie malarstwa kiedyś musieli się nauczyć odpowiednich technik. Porównuj swoje prace tylko z własnymi sprzed tygodni i miesięcy. Obserwuj artystów, którzy pokazują proces, nie tylko finalny efekt. Większość prac w Internecie jest przerobiona, nikt nie chce się przecież dzielić nieudanymi pracami. Traktuj prace innych jako inspirację, nie punkt odniesienia wartości.

6. Za mocne linie podczas szkicu
Ciężkie linie tworzone zbyt wcześnie uniemożliwiają swobodne poprawki. Ślady po ołówku zostają na papierze mimo ścierania gumką a to źle wpływa na efekt wizualny. W dodatku musimy pamiętać, że w naturze nie ma czegoś takiego jak kontur. Jeśli chcemy skupić się na realistycznych pracach musimy pracować światłocieniem, mniej linią. Manga i styl kreskówkowy owszem mają kontur, ale nie staraj się od razu robić idealnej linii. Pracuj swobodnie ale delikatnie, stosuj na początku miękkie ołówki a najlepiej HB. Utrzymuj ołówek wyżej, bliżej jego końca oraz używaj krótkich, lekkich ruchów zamiast jednego mocnego.


Popełnianie błędów to nie wstyd — to część procesu, której nie da się pominąć. Ważne jest, by błędy rozpoznawać i przekuwać w doświadczenie. Każdy krok, każdy szkic i każdy „nieudany” rysunek zbliża cię do bycia lepszym artystą. Najlepsi artyści nie są tym i, którzy nigdy nie popełniają pomyłek, ale tymi, którzy potrafią je wykorzystać jako narzędzie rozwoju. Jeśli więc odnajdujesz siebie w którymkolwiek z opisanych punktów – świetnie! To znaczy, że jesteś dokładnie w miejscu, w którym powinien być każdy początkujący twórca.